W dzisiejszym wpisie chciałabym Was przekonać, że warto planować swoje podróże. Choć wiele osób uważa, że najlepsze są wyprawy spontaniczne, te gdzie los czy nogi same nas zaniosą. Oczywiście takie wyjazdy są bardzo ciekawe, pełne przygód i zaskakujących momentów. Nawet mój mąż ma za sobą kilka takich spontanicznych wypraw w czasach studenckich, gdzie autostopem objechał dookoła Francję, dotarł do granic Szwecji, a podczas najdłuższej wyprawy, trwającej prawie 3 miesiące, zwiedził pół Europy (m.in. Turcję, Albanię, Czarnogórę czy Bośnię i Hercegowinę). Ja jednak najbardziej lubię te zaplanowane, choć przy realizacji tych zamiarów zawsze daję pozwolenie na odrobinę szaleństwa i spontaniczności. Przygody i niespodziewane momenty i tak na nas zawsze czekają.

Czy warto planować swoje podróże, czy lepiej postawić na spontaniczność?

Każdy powinien wybrać taki charakter wyjazdu, jaki najbardziej mu odpowiada. Ja lubię mieć spokojną głowę i poczucie panowania nad sytuacją. Bo nawet gdy mam opracowany plan wyjazdu to nic nie stoi na przeszkodzie, aby go zmienić, czy od czasu do czasu pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Jak chociażby nasza niespodziewana wizyta u słoweńskiej rodzinki, którą poznaliśmy w schronisku pod Travnikiem w Alpach Kamnicko-Sawińskich.

Szkic wyjazdu ma nam pomóc spędzić ciekawie i aktywnie czas. Plan nigdy nas nie ogranicza, bo nigdy naszym celem nie jest jego 100% realizacja. Nie w naszym stylu jest szybkie „zaliczanie” kolejnych atrakcji z listy. Gdyby nie wcześniejsze planowanie być może nie udałoby nam się odwiedzić niektórych miejsc, bo nie znajdują się one na listach TOP 10, jak chociażby Dolina Rakov-Skocjan (Słowenia). I znowu odniosę się tu do spontanicznej podróży, która też nie przekreśla możliwości poznania takich ciekawostek – możemy dostać się tam chociażby przypadkiem. No cóż, ja tak czy siak, wybieram jednak wcześniejsze wyszukiwanie atrakcji, bo…

…planowanie podróży to czysta przyjemność.

Lubię planować. Ba, nawet bardzo lubię planować. Zastanawiać się …, gdzie by tu znowu pojechać. Wybierać najważniejsze atrakcje, które chcielibyśmy zobaczyć. Wyszukiwać ciekawe miejsca warte zobaczenia, a nie koniecznie znajdujące się na listach TOP 10 i tym podobnych. A później układać to wszystko w spójny harmonogram. To jest jak dopasowywanie do siebie kolejnych kawałków puzzli. Tak, aby zoptymalizować podróże, przejazdy, noclegi, czasy itp. Mój mózg uwielbiający wszelakie zagadki logiczne, krzyżówki, zadania matematyczne doskonale odnajduje się podczas takich zadań. Uwielbiam planować.

Gdyby nie takie wertowanie kartek przewodników, czytanie map czy zaglądanie na różne blogi być może nie zdecydowalibyśmy się na inną trasę powrotną z Wąwozu Vintgar, nie odwiedzilibyśmy wspomnianej wyżej doliny i nie wiedzielibyśmy gdzie szukać najpiękniejszych plaż na słoweńskim wybrzeżu.

Czy warto planować swoją podróż? U nas już najmłodsi chętnie pomagają w przygotowaniach planu zwiedzania.

Dobry plan to poczucie dobrze wykorzystanego urlopu.

Gdy pracujesz na etacie, urlopu zawsze jest mało. Tak więc od zawsze staramy się go dobrze wykorzystać. Raz zdarzyło nam się trochę bardziej spontanicznie podróżować i plan zwiedzania częściowo tworzyliśmy na bieżąco, w drodze. Mowa tu o naszej podróży z 16-miesięcznym maluchem do Sri Lanki, gdzie decyzję podjęliśmy w ostatniej chwili. Czy wyjazd ten w związku z tym był nieudany? Nie, bardzo dobrze go wspominamy, ale właśnie jest to jedyny wyjazd, po którym mam poczucie, że gdybyśmy mieli choć odrobinę więcej czasu i wybrali oraz zaplanowali kolejność atrakcji wcześniej, lepiej wykorzystalibyśmy urlop. A tak m.in. pojechaliśmy do Anuradhapury, a na miejscu okazało się, że bilet wstępu (dość drogi) jest niezbędny nawet do przechadzki uliczkami starego miasta. Niestety nie kalkulowało nam się wydawać tyle pieniędzy na parogodzinny spacer, zwłaszcza że musieliśmy już wracać w kierunku lotniska ☹

Jak korzystać z planu podróży, by był on wartościową pomocą?

Przygotowany plan podróży traktujmy jako szkic, jako podpowiedź co warto odwiedzić i w jakiej kolejności to zrobić. Nigdy nie planujemy naszego wyjazdu co do minuty. Rzadko zdarza nam się też rezerwować wcześniej noclegi (Tylko raz w Sajgonie i tylko dlatego, że lądowaliśmy późno wieczorem po kilkunastu godzinach w podróży). Lepiej nie nastawiać się, że uda nam się to, co zaplanowaliśmy w 100% zrealizować, bo możemy potem być zawiedzeni. Polecam raczej zostawić sobie pewien margines – zarówno rezerwowy dzień czy kilka, jak i „zapasowe” pomysły na wycieczki czy aktywności. Już, chociażby pogoda lubi nam przecież płatać figle. I my właśnie w tym roku dopasowywaliśmy na bieżąco nasze zwiedzanie Słowenii do prognoz meteorologicznych. Zapowiadają deszcze w Alpach Julijskich, ale też w centrum i na wschodzie kraju – my przenosimy się nad morze, bo tam owszem ma lać, ale tylko w niedzielę, a w innych regionach kilka kolejnych dni. Zatem „lądujemy” w Izoli, na deszczową niedzielę planujemy zwiedzanie Jaskiń Szkocjańskich a na kolejne, już słoneczne, plażowanie i poznawanie uroków słoweńskiego wybrzeża.

Czy warto planować, gdy podróżujemy z dzieckiem? Czy to ma sens?

Naszym zdaniem, gdy podróżujesz z dziećmi, tym bardziej warto mieć plan podróży. Mimo tego, że podróże z dziećmi bywają zwykle nieprzewidywalne. A to nie udało się uśpić Malucha na drzemkę, więc trzeba wracać wcześniej, tu jakiś bardzo ciekawy plac zabaw znalazł Starszak, to za gorąco, to za zimno, a to któreś marudzi, bo…nie wiadomo właściwie dlaczego. Dlatego też, zwłaszcza przy małych dzieciach należy być jeszcze bardziej elastycznym przy realizacji tego, co sobie założyliśmy.

Czasem to my jesteśmy bardziej zmęczeni pod koniec dnia niż dzieci. I co wtedy? Wtedy dzięki planowi podróży nie muszę wertować kartek przewodnika, ślęczeć długo nad mapą czy w Internecie, tylko sięgam do mojej listy wycieczek i atrakcji, które sobie zaplanowaliśmy i wybieram, co w danym momencie będzie najrozsądniej zrealizować, żeby wszyscy byli zadowoleni, a wieczór wykorzystuję na zasłużony odpoczynek.

Czy planowanie podróży to dobry pomysł? Czy warto przygotować sobie wcześniej listę atrakcji, wycieczek? Dzieci chętnie pomagają w planowaniu.

Czy przekonałam Was, że warto planować podróż?

Jak już wspomniałam, ja sama uwielbiam planować nasze podróże, a stworzone harmonogramy są nam podczas naszych wyjazdów bardzo przydatne. Dzięki stworzonemu zarysowi mam bardziej spokojną głowę podczas wyprawy, mogę łatwo dostosowywać każdy dzień do pogody lub innych okoliczności, a po powrocie do domu mam poczucie dobrze wykorzystanego urlopu. W tym wszystkim dajemy sobie duże pole do zmian i spontaniczności, dzięki czemu na pewno nie zabraknie podczas naszych wyjazdów ryzyka i zabawy – przygody.

Być może zainteresuję Cię również:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.